wtorek, 5 kwietnia 2016

Dwa jabłka - gotowe!

Wreszcie udało mi się zakończyć obraz z dwoma jabłkami w roli głównej. Teraz na pierwszy plan wyszedł jegomość wąż z długasiernym jęzorem i hipnotycznym spojrzeniem.


Obraz jak obraz, temat też znany - mamy jabłka i węża, jednak rzeczony gad jakby odstrasza od owoców, zamiast zachęcać do ich skosztowania. Może dlatego, że leżą już w trawie, a nie rosną na drzewie. Układ w raju był taki, by nie jeść z drzewa a nie spod niego. Może gdyby pierwsi ludzie zjedli owoce, które same spadły zamiast je zrywać, to nie byłoby teraz całego tego galimatiasu?
    Ogólnie, jestem zadowolony z tej pracy. Udało mi się całkiem dobrze podołać problemowi źdźbeł trawy, jak i łusek na ciele węża.  No i oczywiście oko - błyszczy aż miło - jak za długo się popatrzeć, to włos się jeży. Obraz, optycznie nabrał głębi i przedstawia konkretną sytuację, nie do końca oczywistą, wymagającą zastanowienia się. Wcześniejsza wersja jabłek wyrwanych z kontekstu nie niosła ze sobą żadnej głębszej treści.
    W najbliższym czasie wezmę na warsztat kolejną pracę, z którą kiedyś utknąłem w połowie drogi. Mam nadzieję, że efekt końcowy będzie równie pozytywny jak w przypadku obrazu z jabłkami.



środa, 30 marca 2016

Drugie życie jabłek

Pierwszym projektem, który wybrałem do opisu będzie odświeżenie obrazu namalowanego w 2009 roku "Dwa jabłka". Płótno o wymiarach 50x70 cm przeleżało w schowku kilka lat (ależ ten czas leci) aż wreszcie doczekało się drugiego życia. 


Zdecydowanie czegoś brakowało w tej pracy. Kolorystycznie jakaś taka mdła i praktycznie w ogóle nie pobudzała wyobraźni - ot, dwa jabłka i to wszystko. Postanowiłem umieścić jabłka w konkretnej przestrzeni. Do tej pory leżały ni to na stole, ni to na podłodze.Teraz będą się znajdowały w swoim naturalnym środowisku, a przy nich głowa węża sugerująca, że być może mamy do czynienia z owocami pochodzącymi z rajskiego ogrodu. 
Czy ktoś się skusi?