To Have Hope

Some conversations come back to me after a few days. Today I remembered a recent conversation with a friend. Just a casual chat. Nothing special. And yet a few times, both he and I used the words “I hope…” while talking.

Later I thought that it’s good to have hope. It means that I believe good things can happen to me in the future.

Today, for example, I’m writing this short post on my blog because once I hoped I would do this. That I would share a piece of my world with others. Sometimes it takes years for something like that to happen — first there is only a thought, then hope, and only later something truly begins to take shape.

It seems that hope often comes through another person. Sometimes a conversation is enough, and sometimes just someone’s presence. There are moments when someone says something very simple — and yet you feel that suddenly things become a little brighter.

I’m grateful to have people around me who remind me not to lose hope.

This morning I hoped I would share this short thought with you and make a few new drawings. The first one has already happened, so now it’s time to start sketching.



Mieć nadzieję 

Niektóre rozmowy wracają do mnie po kilku dniach. Przypomniała mi się dzisiaj moja niedawna rozmowa z przyjacielem. Takie zwykłe pogaduchy. Nic wielkiego. A jednak kilka razy i ja i on użyliśmy w tej rozmowie słów “mam nadzieję…”. 

Pomyślałem potem, że dobrze jest mieć nadzieję. To znaczy, że wierzę, że w przyszłości spotkają mnie dobre rzeczy. 

Dzisiaj na przykład robię ten krótki wpis na blogu, bo kiedyś miałem nadzieję, że będę to robił. Że będę dzielił się z innymi kawałkiem swojego świata. Czasem potrzeba na to lat - najpierw jest tylko myśl, potem nadzieja, a dopiero później coś zaczyna się naprawdę dziać.

Wygląda na to, że nadzieja przychodzi często z drugim człowiekiem. Czasem wystarczy rozmowa, a czasem sama obecność. Są takie momenty, kiedy ktoś mówi coś zupełnie prostego - a jednak czujesz, że nagle robi się trochę jaśniej.

Cieszę się, że mam obok siebie ludzi, którzy przypominają mi o tym, żeby nie tracić nadziei. 

Dzisiaj rano miałem nadzieję, że przekażę wam tą krótką myśl i zrobię kilka nowych rysunków. Pierwsze już się spełniło, więc przyszła pora wziąć się za szkicowanie.

Comments

Popular Posts