wtorek, 5 kwietnia 2016

Dwa jabłka - gotowe!

Wreszcie udało mi się zakończyć obraz z dwoma jabłkami w roli głównej. Teraz na pierwszy plan wyszedł jegomość wąż z długasiernym jęzorem i hipnotycznym spojrzeniem.


Obraz jak obraz, temat też znany - mamy jabłka i węża, jednak rzeczony gad jakby odstrasza od owoców, zamiast zachęcać do ich skosztowania. Może dlatego, że leżą już w trawie, a nie rosną na drzewie. Układ w raju był taki, by nie jeść z drzewa a nie spod niego. Może gdyby pierwsi ludzie zjedli owoce, które same spadły zamiast je zrywać, to nie byłoby teraz całego tego galimatiasu?
    Ogólnie, jestem zadowolony z tej pracy. Udało mi się całkiem dobrze podołać problemowi źdźbeł trawy, jak i łusek na ciele węża.  No i oczywiście oko - błyszczy aż miło - jak za długo się popatrzeć, to włos się jeży. Obraz, optycznie nabrał głębi i przedstawia konkretną sytuację, nie do końca oczywistą, wymagającą zastanowienia się. Wcześniejsza wersja jabłek wyrwanych z kontekstu nie niosła ze sobą żadnej głębszej treści.
    W najbliższym czasie wezmę na warsztat kolejną pracę, z którą kiedyś utknąłem w połowie drogi. Mam nadzieję, że efekt końcowy będzie równie pozytywny jak w przypadku obrazu z jabłkami.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz